










|
never a frown with golden brown
2010-02-19 12:01:52
Modlitwa Polaka
Gdy wieczorne zgasną zorze
Zanim głowę do snu złożę
Modlitwę swoją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi
Dopierdolcie sąsiadowi
Dla siebie o nic nie wnoszę
Tylko mu dosrajcie proszę
Kto ja jestem
Polak mały
Mały zawistny i podły
Jaki znak mój
Krwawe gały
Oto wznoszę moje modły
Do Boga Marii Syna
Zniszczcie tego skurwysyna
Mego rodaka sąsiada
Tego wroga tego gada
Żeby mu okradli garaż
Żeby go zdradzała stara
Żeby mu spalili sklep
Żeby dostał cegłą w łeb
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie
Żeby miał AIDSa i raka
Oto modlitwa Polaka
skomentuj (0)
2009-12-27 19:48:47
Bieszczady
12 sierpnia, imieniny: Lecha Euzebii
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu
na wsi. Boże, jak tu pięknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie.
Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14 października, imieniny: Alana Kaliksta
Nasza wieś jest najpiękniejszym miejscem na ziemi!!! Wszystkie liście zmieniły
kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy
i zobaczyłem kilka jeleni. jakie wspaniałe!!! Jestem pewien, ze to
najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu
podoba, czemu wcześniej nie wpadłem na pomysł aby się tutaj przeprowadzić?!!
11 listopada, Święto Niepodległości
Wkrótce zaczyna się sezon myśliwski. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może
chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie
padać śnieg, wtedy myśliwym trudniej będzie wytropić zwierzynę.
2 grudnia, imieniny: Balbiny Bibianny
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte
białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na dwór,
odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie
świetną bitwę śnieżna (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu
musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham wieś.
12 grudnia, imieniny: Dagmary Aleksandry
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą
dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia, imieniny: Gabrieli Dariusza
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową
nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony
pług śnieżny.
22 grudnia, imieniny: Zenona Honoraty
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w
pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem,
dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25 grudnia, Boże Narodzenie
Wesołych pierdolonych świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś
wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego, przysięgam na Boga, zabiję.
Nie rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.
27 grudnia, imieniny: Teofili Godzisława
Znowu to pierdolone białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem
nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy
przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą
białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej
nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia, imieniny: Jana Maksyma
Meteorolog mylił się! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego
białego cholerstwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w
zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze
sześć już połamałem, kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a
potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.
4 stycznia, imieniny: Elżbiety Anieli
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i
kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi pieprzony jeleń i całkiem go rozwalił.
Narobił szkód za trzy tysiące złotych!!! Powinni powystrzelać te cholerne
zwierzaki. Że też myśliwy nie rozwalili wszystkich w sezonie.
3 maja Święto Konstytucji
Zawiozłem samochód do serwisu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej
pieprzonej soli, którą posypują drogi!
18 maja, imieniny: Eryka Feliksa
Przeprowadziłem się do miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś, kto ma
odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na takim zadupiu.
skomentuj (0)
2009-09-06 16:59:55
dupa.
już mi sie nie chce tu pisać.
skomentuj (1)
|
|